Autor |
Wiadomość |
Gimalajka |
Wysłany: Nie 9:31, 09 Wrz 2007 Temat postu: |
|
dobra, ale skąd prawo czy też inny człowiek(sedzie np) moze kur**a wiedziec,co siedzi we łbie skazańca.. pozbawiac go życia za jego,,zły uczynek'' eeee nie sadze,żebym ja czy ktos inny z was miał prawo ocenic innego, kazdy sam siebie zna(bynajmniej;]) i potrafi ocenic wartosc swojego zycia. (no tylko czasami nie pomylcie i nie myslcie,że mam na mysli samobójstwo) |
|
 |
TroxVan |
Wysłany: Nie 8:01, 09 Wrz 2007 Temat postu: |
|
Wesoły to było skomentowanie słów :
Diva Satanica napisał: | Myślę, że wartość własnego życia powinien każdy ocenić indywidualnie. |
Nie moje zdanie. |
|
 |
Wesoły_Inkwizytor |
Wysłany: Sob 16:29, 08 Wrz 2007 Temat postu: |
|
TroxVan napisał: | gdyby tak było nikt nie dałby się usmażyć na krześle lub rozstrzelać pod ścianą |
Słyszałeś kiedyś o karze śmierci ?
W tym wypadku nie masz zbyt wiele do gadania bo wyrok to zapłata za to co zrobiłeś i nikt nie sądzi Cię podług sumienia lecz według tego co uczyniłeś w świetle prawa.
Bez komentarza ... |
|
 |
Gotrek |
Wysłany: Sob 9:38, 08 Wrz 2007 Temat postu: |
|
Cena życia to granica rzeczy które ktoś jest w stanie zrobić by cię go pozbawić :p |
|
 |
TroxVan |
Wysłany: Sob 7:19, 08 Wrz 2007 Temat postu: |
|
Nie zgodzę się diwa, nie można samemu sobie wycenić swojego życia, gdyby tak było nikt nie dałby się usmażyć na krześle lub rozstrzelać pod ścianą, to człowiek, który Ci je odbiera ustala tą „cenne” życia raczej własnego sumienia jak pisałem wyżej.
Każde życie ma cenę, każda istota jest z szufladkowana i znów z diwa się nie zgodzę dawno świat, ludzie, znajomi was poukładali do lepszy gorszy nawet, jeśli chodzi i bzdury
Silniejszy od mnie – lepszy
Mądrzejszy od mnie – lepszy
Za dużo pije i nie chodzi trzeźwy gorszy
Itp.
Dużo łatwiej się żyje jak zna się swoje miejsce w hierarchii społeczeństwa, o wiele trudniej jest popełnień takie błędy jak spoufalanie czy też plotkowanie z osobą „lepsza” |
|
 |
Diva Satanica |
Wysłany: Sob 6:56, 08 Wrz 2007 Temat postu: |
|
Prawda, nie jest... Wyjątki też potwierdzają regułę jak mawiają. Myślę, że wartość własnego życia powinien każdy ocenić indywidualnie. |
|
 |
Annunn |
Wysłany: Pią 20:35, 07 Wrz 2007 Temat postu: |
|
ale to tez nie jest regula. |
|
 |
Diva Satanica |
Wysłany: Pią 19:11, 07 Wrz 2007 Temat postu: |
|
Wesoły_Inkwizytor napisał: | Annunn, dla tego „człowieka” który molestował etc. JEGO życie jest bezcenne.
|
Tak, dokładnie o to mi chodziło, Annunn. |
|
 |
Annunn |
Wysłany: Pią 14:09, 07 Wrz 2007 Temat postu: |
|
jego zycie nie bylo "nic nie warte", ale raczej chodzilo mi o to ze przez wlsne uczynki mozemy uczynic to zycie wartosciowsze.
nie jestem za kara smierci, ale zeby zycie kogos kto zrobil cos (przyklad podalam) bylo czyms o jakiejkolwiek wartosci musi to odpokutowac, zmienic sie ...
co do aborcji to oczywiscie jestem na nie.
eutanazja... tu trudno mi zdecydowac. bo jesli ktos tego chce, bo niewyobrazalnie cierpi to eutanazja jeste hm.. bardziej humanitarnym wyjsciem. ale nie jestem pewna czy napewno dobrym wyjsciem. |
|
 |
Gimalajka |
Wysłany: Pią 13:56, 07 Wrz 2007 Temat postu: |
|
no rozumiem, prawie,że taka jestem;]
No tak,ale każdy popełnia błędy,postaw się na miejscu tamtego dewianty,który skonczył juz z tym,chce w jakis tam marny sposób odpokutowac za swoje błedy,przeprosic,wynagrodzic czy co tam może zrobic,a tu zabijają go bo taki wyrok wydał sąd...i co w tedy? Czy jego życie nie było nic warte?
Tak samo można by podyskutowac o eutanazji i aborcji,to tez jest zycie ludzkie,bezwzgledu na to,że dziecko jest dopiero zarodkiem czy chory jest juz prawie na drugim świecie,Czy my jako ci,,naczelni'' mamy prawo odbierać innym naczelnym zycie? |
|
 |
Wesoły_Inkwizytor |
Wysłany: Pią 13:23, 07 Wrz 2007 Temat postu: |
|
Annunn, dla tego „człowieka” który molestował etc. JEGO życie jest bezcenne.
Twój wizerunek kształtowany jest przez to jaka jesteś, ale również przez to jak postrzegają Cię inni.
Dla przykładu, mój i Dominiki znajomy, pragnie uchodzić za filozofa i erudytę ale mając 21 lat same zagadnienia teoretyczne z dziedziny filozofii, które dobre były jak miał lat 16 – 17, już nie wystarczą by zrobić wrażenie na otoczeniu. Co więcej, wychodzi mu to marnie i uznawany jest powszechnie za błazna.
Pisząc „nie nam to oceniać” miałem na myśli uwzględnienie punktu widzenia innych osób.
Co do charakteru złego szczura, jak rozwścieczysz szczura to staje się on wredny i nieprzewidywalny. Nie będzie go obchodziło nic poza wyrządzeniem Ci krzywdy. |
|
 |
Annunn |
Wysłany: Pią 13:22, 07 Wrz 2007 Temat postu: |
|
Diva, nie wazne co sie zobi i tak zycie danej osoby bedzie bezcenne?
Mi sie wydaje ze nie do konca. Nie twierdze ze zycie jako zycie nie jest wazne ale... o "cenie" zycia raczej decyduje co w zyciu zrobil.
Nie pokusze sie o stwierdzenie, ze zycie czlowieka ktory zgwalcil/zabil/maltretowal jakies dziecko jest bezcenne. |
|
 |
Gimalajka |
Wysłany: Pią 12:47, 07 Wrz 2007 Temat postu: |
|
Wesoły_Inkwizytorze,przepraszam a komu? Zwierzetą? Ufo? Bogu? Moze i owszem aleich zdania nie poznamy.
A ten charakter złego szczura to zo znaczyło? |
|
 |
Diva Satanica |
Wysłany: Czw 18:29, 06 Wrz 2007 Temat postu: |
|
A dla mnie życie ludzkie jest bezcenne. I nie ważne co dana osoba zrobiła. Myślę, że wszystko jest ok, dopóki ludzie nie robią przegródek typu "lepszy" i "gorszy". |
|
 |
TroxVan |
Wysłany: Śro 18:30, 05 Wrz 2007 Temat postu: |
|
Oj, śliski temat.
Bardzo trudne jest do odpowiedzenia na pytanie ile jest warte ludzkie życie, wszystko jest uzależnione od osobowości oraz przed wszystkim okoliczności, to znaczy przykładowo sytuacja patowa 2 bronie palne, 2 ludzi; jedno wyjście, przez które musi wyjść albo Ty albo 2 osoba. Ja bym się nie zawahał i naprawdę gówno by mnie obchodziło, że to żywiciel 3 dzieci i ze one umrą z głodu. Wtedy ten człowiek drugi był by dla mnie nic nie wart w porównaniu do mojego życia, każdy podświadomie chce żyć i nie dałby się po prostu zabić, jeśli by chodziło o jego życie.
Inną opcją jest zabijanie dla satysfakcji, dla szpanu w gangach lub za pieniądze, dla mnie to nie chodzi o cenę ludzkiego życia, lecz tak naprawdę o cenę naszego sumienia.
Co do tego czy jesteśmy najlepsi my jako rasa ludzka? Tak owszem nie mam nikogo tak dobrego w przetrwaniu ( chyba ze karaluch w radiacji 80gigera), nic tak doskonale i masowo nie zabija, nikt lepiej nie niszczy, nikt nie jest lepszy od nas drapieżników, bo już nawet nie mięsorzeców. Bo niby, kto ma być lepszy delfiny? Psy? Koty? Nie z byle powodu nazwaliśmy się naczelnymi.
Moim zdaniem w ludziach najgorsze są cechy takie jak zachłanność i zazdrość, jak by spojrzeć racjonalnie to właśnie te cechy były przyczyną i są nadal największych katastrof ludzkości. |
|
 |